Data wycieczki: 14.06.2008r.
Trasa: Elbląg – Rubno Wielkie – Kamionek Wielki – Połoniny – Suchacz – Kadyny – Tolkmicko – Pogrodzie – Narusa – Frombork – Stępień – Braniewo (64 km)
Od zakupu mojego nowego roweru minęły 2 miesiące. Muszę przyznać, że przez ten okres rower był dosyć mocno eksploatowany, więc postanowiłem udać się do sklepu w którym go kupiłem w celu jego przeglądu. Mieszkam w Braniewie i z przykrością muszę przyznać, że w tym 19-tysięcznym mieście nie ma żadnego porządnego sklepu rowerowego, więc byłem zmuszony kupić go w odległym o 43 km Elblągu. W związku z powyższym na przegląd musiałem dostać się jakoś do Elbląga. Pewnie, że można rowerem, ale w piątek dosyć późno wróciłem z pracy, więc postanowiłem, że pojadę jedynym pociągiem, który jedzie z Braniewa do Elbląga. W Elblągu byłem dopiero ok. godz. 21.00, więc siłą rzeczy na przegląd musiałem poczekać do rana. Zatrzymałem się u mojej cioci, rower zaparkowałem na balkonie, a z samego rana dostarczyłem go do sklepu. Po jakichś dwóch godzinach odebrałem swój rower i muszę przyznać, że Panowie ze sklepu spisali się rewelacyjnie
Wszystkie śrubki dokręcone, przerzutki i hamulce wyregulowane na nowo, wszystkie części pięknie wyczyszczone i nasmarowane. Dodam jeszcze, iż wszystko to zostało wykonane w ramach gwarancji, czyli za free (nie wiem, czy jest to normalna praktyka w sklepach rowerowych, ale naprawdę byłem pod wrażeniem). Z racji tego, że ostatni (a właściwie jedyny) pociąg do Braniewa odjeżdża ok. godz. 9.00, a rower odebrałem ok. godz. 11.00 postanowiłem sobie zrobić tego dnia małą wycieczkę do domu
Pierwsze kilometry przejechane tego dnia poświęciłem na zwiedzanie Elbląga, a dokładniej elbląskiej starówki. Muszę przyznać, że w ciągu kilku lat Elbląg z przeciętnego i szarego miasta stał się pięknym miejscem przyciągającym wielu turystów. Osobom zwiedzającym elbląską starówkę polecam kościół katedralny św. Mikołaja, którego powstanie datowane jest na XIII-XV w., przebudowany po pożarze w końcu XVIII w., z cennym wyposażeniem wnętrza (późnogotyckie tryptyki, gotyckie drewniane figury apostołów w nawie głównej, chrzcielnica brązowa z XIV w.) oraz Bramę Targową z IV wieku.
Oczywiście to nie jedyne atrakcje elbląskiej starówki, ale moim zdaniem najbardziej charakterystyczne.
Po zwiedzeniu starówki udałem się w kierunku Zatoki Elblaskiej przejeżdżając przez miejscowości Rubno Wielkie, Jagodna, Kamionek Wielki do Połonin. Pomiędzy Kamionkiem Wielkim i Połoninami znajduje się pomnik postawiony w miejscu gdzie w latach 1942-1945 znajdowała się filia obozu koncentracyjnego Stutthof, której więźniowie pracowali w miejscowej cegielni.
Jadąc z Połonin w kierunku Suchacza trafiłem na dosyć długi i kręty odcinek pod górkę, ale na szczęście po kilku minutach podjazdu równie długim i krętym odcinkiem zjechałem w dół, aż do Suchacza. Niedawno w prasie przeczytałem, że ze względu na poprawę czystości wód Zalewu Wiślanego pierwszy raz od 30 lat została dopuszczona kąpiel na plaży w Suchaczu. Niestety, ze względu na stosunkowo niską temperaturę powietrza i silny wiatr jedynymi spotkanymi plażowiczami była podchmielona grupa 15-16 latków. W związku z powyższym po krótkim odpoczynku postanowiłem jechać do Kadyn. Po drodze spotkała mnie powtórka z rozrywki – najpierw długi i wyczerpujący podjazd, a następnie wspaniały zjazd, aż do samych Kadyn. Kadyny to niewielka miejscowość położona nad Zalewem Wiślanym, ale za to bardzo urokliwa. W Kadynach znajdują się ruiny kościoła z I połowy XVIII w., Barokowy pałac z końca XVII wieku którego budynki gospodarcze są dziś luksusowym hotelem. W Kadynach funkcjonuje Państwowa Stadnina Koni hodująca konie rasy wielkopolskiej i szlachetnej półkrwi. Wartym uwagi jest również wspaniały pomnik przyrody – 700 letni dąb im. Jana Bażyńskiego oraz klasztor franciszkański.
Po zwiedzeniu Kadyn udałem się na położoną ok 0,5 km plażę. Plaża jest wspaniała i nie ustępuje nadmorskim kurortom.

Na jej terenie znajdują się toalety, punkty gastronomiczne w których można za całkiem przyzwoite pieniądze zjeść smaczną rybkę (i nie tylko), boisko do siatkówki itp. Na plaży poznałem dwóch rowerzystów z Lidzbarka Warmińskiego, z którymi miałem przyjemność zjeść pyszny obiad. Po posiłku i krótkiej wymianie doświadczeń rozstaliśmy się, ponieważ oni jechali w kierunku Suchacza, a ja właśnie z Suchacza przyjechałem
Z Kadyn przez Kikoły i Janówek dojechałem do Tolkmicka, a dalej przez Pogrodzie i Narusę do Fromborka. We Fromborku, zresztą już tradycyjnie, odwiedziłem molo, wypiłem wspaniałą kawkę w pobliskiej knajpce, a następnie udałem się do Braniewa.
Wycieczkę muszę uznać za bardzo udaną
Teren Wysoczyzny Elbląskiej to moim zdaniem idelane miejsce do uprawianie turystki rowerowej – podjazdy, zjazdy, bardzo mały ruch, piękne widoki na Zalew Wiślany, wspaniałe zabytki, jednym słowem wszystko to, co tygryski lubią najbardziej




siemka
fajny blogas
rower tosuper sprawa
jesli chcesz wymienic sie ze mna linkami – blogroll daj znac na blogu mnie
najlepiej juz mnie dopisz i daj znac, wtedy ja dopisuje ciebie
wazne jest aby byc podlinkowanym do wielu stron i – FAJNYCH STRON to swiadczy tez w pewnym sensie o nas
ja linkuje dobre strony
widze na mapie google ze niezly kawal przejechales
tez uwielbiam rower
studiuje w Poznaniu – ale pochodze z wyspy Wolin – rowniez PRZEPIEKNE TERENY
ZAPRASZAM CIEBIE i Czytelnikow Twojego bloga na moja WYSPE:)
ps. jesli mialbym Ci cos poradzic w formie Twojego bloga to strasznie wkurzające są te snap shoty
tez je kiedys mialem u siebie, niby fajny bajerek – ale zupelnie niepotrzebny – szczegolnie jak sie malo linkuje obcych stron – w tresci notek
ja usunalem ten skrytp bo po co mi cos zbednego
kazdy ma swoje zdanie:) pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne relacje z wycieczek
Ciekawa trasa, co prawda mam za daleko i jestem skłócony z rowerem, ale kto wie, czasu pod dostatkiem.
Wybrałeś najlepszą opcję, żeby sprawdzić rower tuż po serwisie, pewnie wszytko dokręcili jak trzeba, ale trasa jest najlepszym testerem.
Co do tych kąpiących, to tacy wszędzie się znajdą, sam często omijam podchmielone grupy, które poza obśmianiem i skomentowanie, co robią zawodowo, potrafią czymś rzucić, a wtedy mam nerwy jak stąd do Teheranu.
Powodzenia w blogowaniu i przede wszystkim wyprawach, bo jak widzę tutaj będzie więcej rowerowca niż informatyka;)
to jest blog o rowerowaniu
a nie myslales zeby kupic swoja domenke?
@marszoblog
Od informatyki też trzeba odpocząć
Zresztą w sieci jest tyle blogów których właściciele kopiują newsy z portali branżowych i publikują u siebie, że postanaowiłem Wam i sobie tego oszczędzić
@psychika.net
To będzie blog o turystyce, nie tylko o rowerowaniu. Uprawiam również turystkę pieszą, górską itd. I nie mam chyba ulubionej formy turystyki, więc będę pisałe o wszystkich
Jeżeli chodzi o domenę, to myślę o tym i zapewne w niedługim czasie myśli zamienię w czyn
Pozdrawiam!
W takim razie będę częstym gościem… A będę czekał głównie na relacje z tras pieszych. Jeśli chcesz spróbować sił w pieszych maratonach to polecam Wielkopolską Szybką Setkę.